Statuo

Ochrona danych, kontrola zarządcza, wizerunek i promocja

ochrona danych podczas urlopu

Ochrona danych podczas urlopu

Autor: Łukasz Wojciechowski

Wakacje to bardzo potrzebny czas wypoczynku i regeneracji. Nie zapominajmy jednak, że w okresie urlopowym jesteśmy szczególnie narażeni na utratę naszych danych. Do ich pozyskania może dojść w sposób nielegalny lub legalny, bazujący na naszej nieuwadze lub braku świadomości. Jesteśmy odprężeni, nasza czujność jest uśpiona i ktoś może to wykorzystać. Czy da się przed tym uchronić? Tak. Dodatkowo ochrona danych podczas urlopu nie wymaga dużego wysiłku.

Promocje i gadżety

Wakacje to czas, w którym różne marki promują się w niekonwencjonalny sposób. Jedną z takich form promocji jest rozdawanie upominków. Najczęściej wygląda to tak, że w restauracyjnym ogródku wieczorową porą, kiedy wielu gości ma już bardzo dobry humor, pojawiają się hostessy i ku radości męskiej części gości podchodzą z uśmiechem i propozycją. Gadżet można dostać w zamian za wypełnienie ankiety. Możemy wzbogacić się np. o smycz z logo firmy (wartość rynkowa ok. 3,50 zł), pen drive (wartość rynkowa ok. 8,50 zł), automatycznie wywołujące się zdjęcie (wartość rynkowa ok. 2 zł). W zamian za to wielu ludzi przekazuje wiele swoich danych – imię i nazwisko, datę urodzenia, adres zamieszkania, adres e-mail, telefon stacjonarny, telefon komórkowy, datę urodzin/imienin swojej partnerki/swojego partnera oraz wiele innych. Ponadto, zgodę na ich przetwarzanie do celów marketingowych oraz przekazywanie danych innym podmiotom w celu różnego rodzaju działań sprzedażowych.

Ochrona danych podczas urlopu – czy na pewno warto tak tanio oddawać swoje dane?

Wypełnienie ankiety zajmuje kilka minut. Proces wglądu i usuwania informacji o nas z baz danych zajmie wiele godzin. Dlatego jeżeli nie chcemy odbierać dziesiątków telefonu i maili z ofertami zakupowymi, lepiej nic nie podpisywać pod wpływem alkoholu, zmęczenia czy towarzyskich stanów euforycznych. Jeżeli nie mamy pewności, czy warto coś podpisać, to lepiej zamiast patrzeć w piękne oczy hostessy, poprosić kogoś znajomego o uważne przeczytanie wypełnionego formularza, szczególnie informacji napisanych malutką czcionką na dole strony. Ochrona danych podczas urlopu polega więc także na uważnym czytaniu tego, co podpisujemy.

Przelewy

Przed wyjazdem wakacyjnym dobrze jest uregulować wszystkie zobowiązania finansowe, tj. rachunki, raty kredytów, planowane zakupy przez Internet itd. Często zdarza się bowiem, szczególnie podczas wyjazdów zagranicznych, że przypominamy sobie o niezapłaconym rachunku i stajemy przed dylematem, czy dokonać płatności łącząc się z otwartą, niezaufaną siecią wifi. Ze względów bezpieczeństwa należy unikać takich sytuacji. Bezpieczniejsze jest połączenie się z Internetem za pomocą swojego telefonu komórkowego. Można też podłączyć w ten sposób komputer, korzystając z funkcji routera wifi (mniej wtajemniczeni mogą poprosić o pomoc osobę, która lepiej zna się na komputerach i Internecie). Za takie połączenie w celu wykonania jednego przelewu na pewno nie zapłacimy dużo, warto jednak upewnić się czy komputer nie pobiera w czasie połączenia aktualizacji (może to być kosztowne). Podczas wakacyjnego rozkojarzenia trzeba też uważać na działania typu phishing (więcej o tym w artykule pt. Co to jest phishing).

Płatności

Nie tylko przelewy stanowią zagrożenie. Podczas wyjazdów należy również zachować ostrożność przy płaceniu kartą. Nie może być takiej sytuacji, że kelner czy sprzedawca w sklepie zabiera naszą kartę na zaplecze i tracimy go z pola widzenia. Pozwala to na szybkie skopiowanie danych z karty i m.in. dokonywanie płatności podczas zakupów internetowych. W miejscach, które nie wzbudzają naszego zaufania warto po prostu zapłacić gotówką.

Wypożyczalnie – pozostawianie dowodu osobistego w zastaw

Sezon urlopowy sprzyja wypożyczaniu – sprzętu sportowego (np. kajaków, rowerów wodnych, rakiet tenisowych) oraz wielu innych przedmiotów, m.in. „słuchawek” audioprzewodników w muzeach, przyczep czy uchwytów samochodowych na rowery. Często zdarza się, że wypożyczający żąda w zastaw naszego dowodu osobistego. Nie powinniśmy się na to godzić w żadnej sytuacji. Takie działanie narusza ustawę o ochronie danych osobowych, ponieważ wypożyczający niepotrzebnie pozyskuje nasze dane, które nie mają nic wspólnego z czynnością wypożyczenia. Ponadto, takie działanie narusza ustawę o dowodach osobistych, w której jako sankcję za przetrzymywanie czyjegoś dowodu osobistego wskazano ograniczenie wolności do 1 miesiąca lub karę grzywny.

Co może stać się z danymi?

Dane pozyskane w taki sposób mogą spowodować tzw. kradzież tożsamości, która może skutkować np. popełnieniem przestępstwa „w naszym imieniu”, zaciąganiem zobowiązań finansowych, nocowaniem w hotelu na nasze dane i późniejszą ucieczką. Ochrona danych podczas urlopu może nas przed tym uchronić. Przetrzymywanie dowodu jest też działaniem bezsensownym z punktu widzenia wypożyczalni. Do egzekwowania ewentualnych należności za kradzież sprzętu lub jego zniszczenia całkowicie wystarczą dane, jakie wypożyczający może zapisać przed wypożyczeniem (imię i nazwisko, adres zamieszkania). Dodatkowo, jeżeli klientowi wypożyczalni zostaną ukradzione dane w innym miejscu, może później oskarżyć wypożyczalnię, w której przetrzymywano jego dowód.

bezpieczeństwo informacjibezpieczeństwo w wakacjeochrona danych osobowych

16 lipca 2016


Poprzedni wpis

Kolejny wpis