Statuo

Ochrona danych, kontrola zarządcza, wizerunek i promocja

Erasmus w Wilnie

Erasmus w Wilnie

Autor: Łukasz Wojciechowski

Wpis ten może zainteresować pracowników naukowych, studentów, ale też wszystkich, którzy szukają ciekawego miejsca na weekendowy wyjazd. Erasmus w Wilnie w moim przypadku to tygodniowy pobyt w tym mieście, podczas którego prowadziłem zajęcia dla studentów anglojęzycznych. Wziąłem też udział w kilku wydarzeniach związanych z kulturą, nauką i polityką. Czy warto tam pojechać?

Erasmus w Wilnie – dlaczego tam?

Erasmus powszechnie kojarzy się z międzynarodową wymianą studencką. Polak jedzie na semestr lub dwa do Włoch, do Polski przyjeżdża Hiszpanka albo Estończyk. Wykładowcy akademiccy też mają swój Erasmus. Możemy pojechać na zagraniczną uczelnię i wziąć udział w szkoleniu (doskonaleniu zawodowym) lub uczyć tam studentów. Dlaczego wybrałem akurat taką lokalizację? Chciałem pojechać do jednego z krajów nadbałtyckich. Jeśli chodzi o tematykę, którą się zajmuję, to Litwa, Łotwa i Estonia mają podobną sytuację jak Polska. Po transformacji ustrojowej wiele rozwiązań było wprowadzanych szybko i bez należytego przygotowania. Dodatkowo ciekawym obszarem jest ekspansja propagandy rosyjskiej w tych państwach. Napisałem do kilku uczelni z krajów nadbałtyckich z zapytaniem czy mogę do nich przyjechać. Odpowiedzi były na ogół pozytywne, ale w większości przypadków procedury bardzo się przeciągały. Bardzo sprawnie i z bliską mi filozofią działania rozmowy potoczyły się z SMK University of Applied Social Sciences.

Wilno jako atrakcja turystyczna

Na Erasmus w Wilnie pojechałem swoim samochodem (z Lublina to 550 km). Warto też rozważyć podróż autokarami rejsowymi. Samolot raczej odradzam, szczególnie osobom spoza Warszawy, bo tylko z tego miasta są bezpośrednie loty. Wysoka cena biletów czyni podróż na takim odcinku niezbyt racjonalną. Mogę za to polecić hotel City Gate, w którym się zatrzymałem. Jest zlokalizowany tuż obok Ostrej Bramy, to świetna baza wypadowa. Osobom poszukującym tańszego noclegu polecam zapoznanie się z ofertą portalu Airbnb lub wysłanie zapytania do wileńskich akademików. Jeśli chodzi o zabytki w Wilnie, to warto przeczytać relację na blogu podróżniczym Lecebochce.pl. Ania i Mateusz dzielą się swoimi doświadczeniami z podróży, które nie zabierają dużo urlopu i nie rujnują budżetu podróżujących. Byli też w Wilnie i sprawnie zwiedzili większość najważniejszych miejsc. Ja też nie mogłem sobie pozwolić na dłuższe zwiedzanie. Dodam też, że nie ma problemu z komunikowaniem się – młodzi Litwini dobrze posługują się językiem angielskim, starsze pokolenie bardzo często zna język polski. W centrum miasta nie brakuje restauracji z lokalnymi potrawami. Jednak dla mnie rewelacyjna była prawdziwa włoska Ristorante Sorrentino. Właściciel jest Włochem i przyrządza pyszne makarony i sosy według rodzinnych receptur.

Wilno – nauka i polityka

SMK University of Applied Social Sciences to nowoczesna uczelnia niepubliczna, która ma piękną siedzibę na obrzeżach miasta (budynek uzyskał wyróżnienia w konkursach architektonicznych). To dobre miejsce na Erasmus w Wilnie zarówno dla wykładowców, jak i przede wszystkim studentów. Prowadziłem tam zajęcia z ochrony danych osobowych, bezpieczeństwa informacji i cyberbezpieczeństwa dla studentów anglojęzycznych, m.in. z Hiszpanii, Portugalii, Niemiec i Indii. Moja wielonarodowościowa grupa wpisuje się dobrze w obraz Wilna, jako miasta, w którym studiuje wielu cudzoziemców. Widać ich często przy campusach uczelnianych, ale też w centrum miasta. Nadaje to miastu ciekawy, międzynarodowy klimat. Studenci w Wilnie są aktywni w sferze naukowej – w mieście jest naprawdę dużo ciekawych wydarzeń. Brałem udział m.in. w spotkaniu z Péterem Szijjártó, ministrem spraw zagranicznych Węgier ze środowiskiem naukowym i studentami Vilniaus Universitetas. Dyskusja jaka miała miejsce po krótkim wykładzie oraz pytania, jakie studenci zadawali ministrowi Szijjártó zrobiły na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Nie zabrakło też tematu Polski w Unii Europejskiej, ponieważ spotkanie zbiegło się w czasie z przedłużeniem kadencji Donalda Tuska jako przewodniczącego Rady Europejskiej.

Kowno też jest warte uwagi

Jeżeli będziecie na Litwie warto też śledzić kalendarz wydarzeń w Kownie. Podczas krótkiego pobytu w tym kraju byłem tam 2 razy. Wziąłem udział w seminarium naukowym Countering Information Threats in Central and Eastern Europe, znakomicie zorganizowanym przez dr Aleksandrę Kuczyńską-Zonik z IEŚW w Lublinie oraz prof. Andrzeja Pukszto z Uniwersytetu Witolda Wielkiego w Kownie. W moim wystąpieniu dotyczącym prewencji zagrożeń bezpieczeństwa informacji w centralnej i środkowej Europie starałem się zwrócić uwagę przede wszystkim na aspekty praktyczne i pracę „u podstaw”. Duże wrażenie zrobiło też na mnie drugie wydarzenie w Kownie, w którym mogłem uczestniczyć. Było to forum byłych prezydentów Polski, Ukrainy, Mołdawii oraz państw bałtyckich (9-10.03). W wydarzeniu wzięli udział m.in. Lech Wałęsa, Valdas Adamkus i Wiktor Juszczenko. Samo Kowno nie ma tylu zabytków co Wilno, jednak warto poświęcić chociaż jeden dzień na zwiedzenie miasta, szczególnie jego interesującego centrum. Imponujące wrażenie robią także nowoczesne budynki uniwersyteckie i duża liczba studentów.

 

 

 

cyberbezpieczeństwocyberprzestępczośćErasmus+InfoSeckonferencjaochrona danychochrona danych osobowychWilnoŁukasz Wojciechowski

14 maja 2017


Poprzedni wpis

Kolejny wpis