Statuo

Ochrona danych, kontrola zarządcza, wizerunek i promocja

Ochrona danych

Tanie latanie i ochrona danych

Autor: Łukasz Wojciechowski

Co mają wspólnego tanie latanie i ochrona danych? Znacznie więcej, niż by się mogło wydawać. Im mniej wiedzą o naszych zamiarach przewoźnicy, tym większa szansa na zakup biletu w korzystnej cenie. Dodatkowo odpowiednie „cedzenie” informacji w wyszukiwarkach biletów lotniczych warto połączyć z zachowaniem środków ostrożności ochrony naszych danych osobowych. Będzie taniej i bezpieczniej.

Większość ludzi chce kupować bilety lotnicze w korzystnych cenach. Sprzyja temu konkurencja pomiędzy tzw. tanimi liniami, której towarzyszą częste promocje. Niskokosztowi przewoźnicy upatrują w tym szansę na stosunkowo niedrogą reklamę. Powstają portale internetowe, blogi, a mistrzowie wyszukiwania najlepszych okazji (w stylu „lot za złotówkę”) chętnie chwalą się swoimi osiągnięciami. Coraz więcej działań przewoźników niskokosztowych powielają tradycyjne linie lotnicze, bo zmusza ich do tego konkurencja.

W życiu nie ma jednak nic za darmo – żeby ktoś poleciał za złotówkę, ktoś musi przepłacić za bilet. Mechanizm jest prosty – jeżeli sprzedający wie, że kupującemu bardzo zależy na zdobyciu jakiegoś produktu, to podniesie jego cenę. Tak właśnie funkcjonują strony internetowe niemal wszystkich przewoźników. Co więc zrobić, żeby nie przepłacać i/lub zachować poufność swoich danych?

1. Nigdy podczas wyszukiwania biletów nie podajemy prawdziwej daty wylotu/powrotu.

Wyszukiwarki odnotują zainteresowanie daną trasą i mogą podnieść cenę biletu. Jak więc szukać biletu na dany dzień i nie podawać daty? Prześledźmy to na przykładzie największego przewoźnika niskokosztowego – linii Ryanair. Szukamy biletu na połączenie Warszawa Modlin – Londyn Stansted. Chcemy polecieć 26-go września. W wyszukiwarce wpisujemy datę 15-ty września.

Następnie za pomocą przycisku-suwaka przesuwamy kolejne daty w prawo, aż pojawia się cena przelotu 26-go września.

2. Jeżeli lecimy w dwie lub trzy osoby czasem może się opłacić oddzielne kupienie biletów.

Wynika to z tego, że jeżeli w wyszukiwarce pozostał ostatni bilet w niższej cenie i kolejne są droższe, to w przypadku chęci zakupu dwóch lub trzech biletów wszystkie będą policzone w cenie wyższej.

3. Jeżeli lecimy większą grupą, najprawdopodobniej opłaci się zakup wszystkich biletów na raz.

Wyobraźmy sobie sytuację, że na wakacje udaje się 10-osobowa grupa znajomych. Umawiają się, na który lot kupią bilety i każdy zrobi to samodzielnie. Najpierw każdy wejdzie zorientować się, ile kosztuje bilet. Później dopiero poszczególne osoby przystąpią do zakupu. System odnotuje, że jest duże zainteresowanie tym lotem i będzie podbijał cenę. Jeżeli nawet pierwsze osoby z grupy kupią bilety korzystnie, to już ostatnie mogą przepłacić nawet kilkakrotnie. Dlatego warto zainteresować się zakupem biletu grupowego lub ofertą dobrego agenta sprzedającego bilety. Może się okazać, że będzie to bardziej korzystne.

4. Informacji o lotach wyszukujemy w trybie incognito (tryb prywatny).

W zależności od przeglądarki jaką używamy, może się to nazywać np. „tryb incognito”, „nowe okno prywatne”. Wyszukiwarka zbierze wtedy o nas mniej informacji i prawdopodobieństwo podbijania ceny jest znacznie mniejsze.

5. Osoby, które dużo latają powinny rozważyć wzięcie udziału w programie lojalnościowym.

Taki program oferuje m.in. linia lotnicza Wizzair. Polega on na wykupieniu rocznego członkostwa w klubie, które daje stałe zniżki na bilety tej linii. Istnieje też możliwość założenia karty płatniczej w banku, który jest partnerem linii. Pamiętajmy jednak o uważnym zapoznaniu się z warunkami i zwróceniu szczególnej uwagi na co się zgadzamy, komu i na jakich warunkach udostępniamy nasze dane osobowe.

6. Jeżeli posiadamy login i hasło w systemie rezerwacyjnym linii lotniczej, to logujemy się dopiero w końcowym etapie zakupu biletu.

Wielu ludzi najpierw się loguje, później przystępuje do sprawdzania cen biletów. Jak zwraca uwagę autor bloga podróżniczego Lecebochce.pl, Mateusz Żukowski, linie lotnicze zbierają wtedy dane o naszych preferencjach i może to wpłynąć na cenę biletu.
Problematyczna jest też kwestia zakładania takiego konta – niektórzy robią to w pośpiechu, nie ustawiając hasła o wystarczającej sile (więcej o tym, jakie powinno być dobre hasło znajdziecie TUTAJ). Pamiętajmy, że pod takim loginem i hasłem często kryją się bardzo ważne dane – m.in. nasz adres, nr PESEL, nr dowodu osobistego. To od siły hasła zależy, jak dobrze zabezpieczymy je przed cyberprzestępcami.


bezpieczeństwo informacjibezpieczeństwo w wakacjecyberbezpieczeństwocyberprzestępczośćInfoSecochrona danychochrona danych osobowych

6 września 2016


Poprzedni wpis

Kolejny wpis