Statuo

Ochrona danych, kontrola zarządcza, wizerunek i promocja

Statuo.pl - Ochrona danych, kontrola zarządcza, wizerunek i promocja

Spam – nachalna i nielegalna reklama

Autor: Łukasz Wojciechowski

Rozsyłanie niechcianych wiadomości mailowych to prawdziwa bolączka XXI wieku. Niemal każdy, kto ma kontakt ze skrzynką e-mail firmy lub instytucji musi stykać się z tym zjawiskiem, tracąc czas i energię na porządkowanie korespondencji. Spam to po prostu nachalna i nielegalna reklama (najczęściej usług i stron internetowych). Czasami taka korespondencja jest bardzo prymitywna, sprawni pracownicy usuwają ją w kilka sekund. Spamerzy są jednak coraz bardziej pomysłowi, a prym wiodą ostatnio firmy wciskające na siłę swoje usługi związane z ochroną danych osobowych.

Rozsyłanie spamu – prawne konsekwencje

Czasami przyczyny rozsyłania spamu są bardzo niewinne. Ktoś próbuje rozkręcić działalność gospodarczą albo wchodzący na rynek start-up nie ma wystarczająco dużo środków na inne, droższe formy reklamy i decyduje się poinformować o oferowanych usługach/produktach drogą mailową. Wydaje się to idealnym rozwiązaniem – adresy mailowe potencjalnych kontrahentów dostępne są na ich stronach internetowych, przy odrobinie wysiłku można szybko stworzyć bazę adresów i rozpocząć „namawianie”. Nie każdy wie, że jest to nielegalne i może nas sporo kosztować. Niewiedza bierze się przede wszystkim z tego, że w polskim prawodawstwie nie ma jednego aktu prawnego regulującego kwestię spamu. Jednak bezpośrednie odniesienie się do zjawiska znajdziemy w znowelizowanej ustawie z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną:

Art. 24. 1. Kto przesyła za pomocą środków komunikacji elektronicznej niezamówione informacje handlowe, podlega karze grzywny.

Dodatkowo normy prawne w tym zakresie znajdziemy też w ustawie z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji oraz w ustawie z dnia 16 lipca 2004 r. prawo telekomunikacyjne. Przedstawiając zagadnienie w największym skrócie – za rozsyłanie spamu grozi obecnie kara do 5000 zł, a ustawodawca uzależnia jej wysokość od wielu czynników.

Spam w naszej skrzynce

W marketingu bezpośrednim coraz bardziej popularna jest socjotechnika, którą w skrócie można określić jako „straszenie GIODO”. Istnieje niestety na rynku wiele podmiotów, które chcą zareklamować swoje usługi w zakresie ochrony danych osobowych (przygotowanie dokumentacji, zgłaszanie zbiorów danych itd.) strasząc potencjalnych klientów, że jeśli nie zgłoszą szybko zbioru danych lub jeśli nie poprawią lub nie stworzą błyskawicznie dokumentacji ochrony danych, to przyjdzie do nich kontrola i zapłacą wysokie kary. Receptą ma być zamówienie „gotowca” w takiej firmie. Najczęściej kompletnie nie pasującego do profilu firmy czy instytucji.

Istnieje też wiele rodzajów prymitywnego spamu. Bardzo popularne są ostatnio wiadomości pt. „Po trzech miesiącach kupiłem dom”, „Wystarczy 15 minut dziennie” czy „Jesteś mi potrzebny” zachęcające do łatwego zarabiania przez internet. W rzeczywistości na zarobek mogą liczyć osoby, które zapraszają innych do takich programów, stąd bierze się właśnie taki spam. W konsekwencji, nasze zarabianie może polegać na zostaniu spamerem, czyli nazywając rzeczy po imieniu – cyberprzestępcą. Jako spam rozsyłane są też programy infekujące nasz komputer, najczęściej jako spakowany załącznik. Wówczas treść wiadomości wskazuje, że gorąca dziewczyna z Meksyku albo Sri Lanki chce nam koniecznie wysłać swoje „hot photos”, trzeba tylko rozpakować załącznik. Panowie, przy głębszym zastanowieniu warto odpowiedzieć sobie na pytanie – czy znamy jakąś gorącą Meksykankę, a jeśli nawet tak, to czy na pewno chciałaby wysyłać nam nagle swoje zdjęcia o charakterze erotycznym w dziwnej wiadomości e-mail?

Filtry antyspamowe – wygoda czy pułapka?

Większość darmowych dostawców kont e-mail, m.in. Google, Tlen czy Onet oferuje w swoich skrzynkach filtry antyspamowe. To bardzo dobre rozwiązanie, jednak na początku może wprowadzić nas w błąd. Warto pamiętać, że filtr antyspamowy to automat, a jego „inteligencja” zależy od tego, jak zostanie zaprogramowany. Dlatego warto zwrócić uwagę na dwie rzeczy, szczególnie na początku używania nowej skrzynki e-mail:
1. Regularnie zaglądać do folderu „spam”, bo mogą tam trafić wiadomości, które wcale spamem nie są. Ich odznaczanie („to nie jest spam” itp.) pozwoli systemowi nie klasyfikować tak w przyszłości wiadomości od tego nadawcy.
2. Jeżeli dostajemy wiadomość, którą uważamy za spam, a nie została w ten sposób oznaczona automatycznie w naszej skrzynce, warto oznaczyć ją jako spam i przenieść do folderu ze spamem – wówczas system będzie w przyszłości „wiedział” jak klasyfikować tego typu wiadomości.

bezpieczeństwo informacjicyberbezpieczeństwocyberprzestępczośćochrona danychochrona danych osobowych

12 sierpnia 2016


Poprzedni wpis

Kolejny wpis